wroclaw.pl strona główna

WAŻNE Zderzenie tramwaju z samochodem. Tramwaje jeżdżą objazdami

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Jacek Góral kocha swoją rolę w Orszaku Trzech Króli

Jak być jednym z trzech króli i jechać konno w tłumie wrocławian? Strażnik Jacek Góral z Referatu Patroli Konnych Straży Miejskiej opowiada o szczegółach królowania. Ma doświadczenie w graniu roli Melchiora. W Orszaku Trzech Króli pojedzie w tym roku po raz dziesiąty! Przeczytajcie rozmowę z królem Melchiorem.

Reklama

Magdalena Talik: Ile lat we Wrocławiu króluje Pan jako Melchior?

Jacek Góral: Ostatnio podliczaliśmy w straży i wyszło, że po raz dziesiąty. Głównie bierzemy udział trzej – nasz kierownik – Zbigniew Golonka, Krzysztof Jakubczyk i ja. Z małymi zmianami, bo np. w 2022 roku, w zastępstwie naszego kolegi, który się rozchorował, wystąpiła strażniczka Joanna Gołowczyńska. 

Czytaj także: Orszak Trzech Króli 2026 we Wrocławiu. Jaką będzie miał trasę i kto zagra w koncercie na Rynku?

„Bycie królem podczas Orszaku to wyróżnienie”

Jak to jest być królem i to w tak w szczególnych okolicznościach, wśród tłumu?

Rozmawialiśmy o tym z kolegami i czuję się, podobnie jak oni, wyróżniony. To jest wielkie przeżycie z jednej i spora odpowiedzialność, aby wszystko się udało, z drugiej strony.  

Czy królem został Pan wybrany czy sam się Pan zgłosił?

W pewnym sensie i jedno, i drugie. Nie ma nas specjalnie dużo – sześcioro, siedmioro strażników, licząc także kobiety – a w role królów wcielamy się raczej my, wielkiego wyboru nie było i pełnimy funkcję we trzech. 

Kiedy miał Pan wystąpić po raz pierwszy bał się Pan reakcji rodziny, znajomych?

Akurat w tym temacie było wielkie „Wow”. Ja w takiej roli! Jadący ulicami miasta! Więc reakcje były jak najbardziej pozytywne. Miałem tylko pewne obawy o konie. Mimo że są przyzwyczajone do tłumu, ruchu miejskiego, a organizatorzy wypraktykowali, że odgrodzą nas linkami, aby było bezpiecznie.

A zdarzyło się, że poniosły?

Nie, są nad wyraz spokojne, bardziej niż podczas patrolu. Chyba działają na Orszak Trzech Króli jakieś siły wyższe.

<p>Jacek G&oacute;ral jako kr&oacute;l Melchior (pierwszy z prawej)&nbsp;</p> fot. Marek Księżarek
Jacek Góral jako król Melchior (pierwszy z prawej) 

O królewskiej garderobie

W ikonografii Melchior był najstarszym z trzech króli, często przedstawianym jako mężczyzna z siwą brodą. Pan jest ogolony. Identyfikacja z postacią musi być kompletna?

Tego nikt od nas nie wymaga, jedynie Krzysztof Jakubczak, jako czarnoskóry król Kacper, jest profesjonalnie wymalowany.

<p>Jacek G&oacute;ral jako kr&oacute;l Melchior (pierwszy z prawej)&nbsp;</p> fot. Marek Księżarek
Jacek Góral jako król Melchior (pierwszy z prawej) 

Ubiory co roku ma król te same, czy może sobie pozwolić na zbytek? 

One są generalnie te same, czasem z niewielkimi zmianami w długich szatach. Bywały lata, że się wymienialiśmy. Ale, generalnie, od trzech lat każdy z nas ma identyczny zestaw. Bywa, że po założeniu trzeba coś przeszyć, ale na miejscu jest Pani, która pomaga przy kosmetycznych przeróbkach. 

Królewska garderobiana?

(Śmiech) Troszkę. Już koło katedry jest miejsce, z którego pobieramy stroje, przymierzamy, sprawdzamy, czy wszystko dobrze leży, wracamy do naszych koni i po pewnym czasie wsiadamy na konie i jako trzej królowie przyjeżdżamy. 

Jak przygotować się do udziału w Orszaku?

Patrzę na te królewskie stroje, są trochę wiatrem podszyte, a tu trzeba przecież siedzieć wysoko na koniu, jest się narażonym na deszcz, wiatr. Co ubiera Pan dodatkowo?

Wspomagamy się naszym umundurowaniem. Mamy bryczesy, ciepłe spodnie, u góry sweter, służbowy polar, na wierzch dopiero szaty królów. Temperatura ma być w tym roku na delikatnym minusie, może trochę wiać, więc trzeba się zabezpieczyć, aby nie zmarznąć. 

Ciepła herbata przed, po? 

Rzeczywiście, po orszaku mamy w termosie gorącą herbatę.

Nie przeziębiał się Pan nigdy? 

Nigdy nie było większych problemów, nawet nie chorujemy. 

A zdarzyło się Panu nie jechać w orszaku? 

Kiedyś zastąpił mnie jeden z kolegów, ale to dlatego, że miałem uprawnienia na przewóz koni, których on nie posiadał. A chcieliśmy dostać się w okolice katedry. 

Pana rodzina idzie w orszaku, są blisko?

Podczas pierwszych Orszaków Trzech Króli żona, z dużo młodszymi wówczas dziećmi, byli w pobliżu. Teraz dzieci są już dorosłe, ale zawsze podglądają mnie, to na zdjęciach, czy filmikach. Cieszą się, są dumni. 

<p>Orszak Trzech Kr&oacute;li w 2025 roku</p> fot. Marek Księżarek
Orszak Trzech Króli w 2025 roku

„Rola Melchiora to przygoda życia”

Bycie Melchiorem w Orszaku Trzech Króli to życiowa przygoda, odskocznia w pracy strażnika miejskiego?

Pewnie, że przygoda życia. Nie znam wielu osób, które miałyby taką okazję, byłyby tak wyróżnione.

A co Pana najbardziej cieszy podczas przejazdu?

Ta niezwykła ilość ludzi, która idzie w Orszaku Trzech Króli. Kiedy rozpoczynała się ta inicjatywa, było ich trochę, teraz potrafią być prawdziwe tłumy. To ujmujące. 

<p>Orszak Trzech Kr&oacute;li w 2025 roku</p> fot. Marek Księżarek
Orszak Trzech Króli w 2025 roku

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama